Hearth na 12. ulicy w NYC to moje pierwsze doświadczenie z naprawdę lubieniem restauracji, która wydaje się dziwnie niedotłoczona. "Styczeń to martwy sezon," powiedział kelner, a ja zgaduję, że inne miejsca też wydawały się dość puste? Pierwsze naprawdę dobre smażone ziemniaki, jakie jadłem od czasu, gdy przeszedłem na dietę niskolinolową.