Inwestowanie zmienia się z aktywów wartościowych, na wzrostowe, a następnie na aktywa oparte na wierze! Dewaluacja fiatów odepchnęła rynki od wartości. Permanentna płynność sprawiła, że akcje stały się strukturalnie drogie. Wskaźniki P/E wzrosły, ponieważ pieniądz osłabł, a nie dlatego, że firmy się wzmocniły. Gdy wartość straciła swoje oparcie, inwestorzy zaczęli kierować się w stronę wzrostu. Teraz AI przyspiesza kolejny krok. Płynność odepchnęła inwestorów od fundamentów. AI odsuwa ich całkowicie od prognozowania. Gdy algorytmy mogą w czasie rzeczywistym przekształcać modele biznesowe, nawet trzyletnia widoczność ulega załamaniu. Inwestorzy akcyjni, którzy kiedyś potrzebowali dekady jasności, teraz mają trudności z przewidzeniem kilku kwartałów naprzód. Konkurencyjne rowy budowane na kodzie, danych i produktach erodują szybciej, niż można je modelować. To zmusza alokatorów do przemyślenia swoich „wiader wzrostowych”. Jeśli tradycyjny wzrost jest nieprzewidywalny, potrzebujesz innego rodzaju trwałości. W tym miejscu wkraczają aktywa oparte na wierze. Ich siła nie pochodzi z przewagi konkurencyjnej, lecz z narracji, sieci i zbiorowej przekonania. Rów wierzeń twardnieje z czasem, zamiast kurczyć się pod wpływem zakłóceń technologicznych....