Świetna lektura! Kilka myśli: >> Warstwa infrastruktury może być bardziej obronna niż warstwa konsumencka. Jeśli jesteś budowniczym, twój wybór torów ma znaczenie, a twoja siła negocjacyjna maleje w miarę konsolidacji tych sieci. Strategia Mastercardu, polegająca na wymianie po wymianie, wiąże ich z cyklami handlowymi. Podejście Visy skaluje się wraz z rozwojem ekosystemu, niezależnie od warunków rynkowych. Pytanie: czy ta gra jest już zamknięta, czy jest miejsce na zbudowanie czegoś innego? >> Złożoność podatkowa: Każde przesunięcie karty może być potencjalnym zdarzeniem podatkowym (konwersja kryptowaluty na walutę fiducjarną). Czy użytkownicy są na to gotowi? Ja nie. To szaleństwo, co niektórzy z tych doradców podatkowych pobierają za "premium expertise in crypto". >> Zauważalnie nieobecny na liście "wysokich możliwości": Stany Zjednoczone. Przeciętny Amerykanin ma działające karty debetowe, kredytowe i aplikacje płatnicze. Wartość propozycji jest inna. Kredyt pozostaje fosą. Karty debetowe ze stablecoinami nie mogą zaoferować tego, co dostarcza Amex Platinum czy Chase Sapphire: niesekurytyzowany kredyt, ekosystemy punktowe, ochrona zakupów. Dopóki ocena kredytowa on-chain nie dojrzeje (jeśli w ogóle?), ogranicza to potencjał USA. Prawdziwa gra w USA może być B2B: płatności transgraniczne, zarządzanie skarbem, płace dla globalnych zespołów. Karty konsumenckie są na razie tylko dodatkiem (przynajmniej na razie). Podsumowanie Teza, która rezonuje: Przechowuj wartość wszędzie ze stablecoinami, wydawaj wszędzie z kartami. Sieci, które wymyślą, jak posiadać obie strony tego równania bez odtwarzania centralizacji tradycyjnych finansów, zdefiniują nową erę wszelkich ruchów pieniężnych. Cokolwiek to nazwiesz, crypto 2.0, tradfi 2.0, to jest maraton, którego jesteśmy świadkami.