dla Levina, w żywych systemach istnieje "ocean potencjalnych ja" - "ja" jest w rzeczywistości niezwykle chaotyczne i nie jest jasne, w którym momencie wyłania się z komórek/cząsteczek
pozycja, że 'ludzkość/tożsamość ludzka jest statyczna i święta' staje się coraz mniej uzasadniona z dnia na dzień
"Ludzie muszą być naprawdę otwarci, aby poważnie traktować AGI i inteligencję postludzką."
To może być prawda, ale myślę, że to, co sprawia, że ludzie łamią antropocentryczny paradygmat, to wstrząsające doświadczenie zmiany, które zmusza ich do rozważenia zmiany - a la Japonia Meiji:
Levin ma rację - wydaje się, że zasadniczo niemożliwe jest posiadanie pewności co do "badań nad świadomością" bez doświadczania sentiencji rzeczy, którą testujesz
podejrzewam, że bez starannych wysiłków w kierunku fuzji / symbiozy mamy małe szanse na odkrycie świadomości w maszynach