To wydaje się teraz urokliwe w erze Trumpowskiej basedtopii, ale ogólnie to typowe dla ogólnego upadku w niejednoznaczność, do którego doprowadził ten cały ruch. Nic już nie jest pewne, tożsamość jest zatomizowana, słowa to przemoc itd. Teraz ten lekarz nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, na które potrafi odpowiedzieć moje 6-letnie dziecko. Nie mam dosłownie żadnego problemu z tym, że ktokolwiek urealnia swoją tożsamość w dowolny sposób, który uważa za stosowny. Nie rozumiem, jak ludzie mogą wierzyć w wolność i sprawczość, a jednocześnie próbować narzucać ograniczenia na czyjąś seksualność, na przykład. Problemy pojawiły się, gdy próbowano zinstytucjonalizować tę niejednoznaczność i hiperpluralistyczne zmiany w tym wszystkim. Nawet nie sądzę, że ludzie w tych społecznościach mogą nadążyć za wszystkimi akronimami i kolorami na fladze itd. W rzeczywistości widziałem na własne oczy, jak to prowadzi do zamieszania, paraliżu i kłótni. Ale próbowali. A ukryta złość związana z przymusowym uczestnictwem w jakimś ideologicznym obozie szkoleniowym w miejscu pracy, a następnie przyjęciem nowego słownictwa, lub zwolnieniem z pracy, doprowadziła do tego huśtawki w drugą stronę, którą mamy teraz. To nazywa się "norm whiplash" (teraz "vibe shift") i zdarza się, gdy huśtawka wychyla się za daleko itd. Ta kobieta myśli, że pomaga tym społecznościom, nie odpowiadając na to pytanie, ale tak nie jest. To tylko uzasadnia prędkość, z jaką huśtawka wychyla się w drugą stronę. Rzeczywistość jest taka, że obie skrajności huśtawki są brutalne i autorytarne. Są nadal miejsca, gdzie zadanie tego pytania może cię zrujnować. Instytucje, które wciąż trzymają się tego paradygmatu (utopione koszty itd.), upadną, a lewica nigdy się nie odbuduje, dopóki nie przyzna się do swojej roli w doprowadzeniu nas do tego, gdzie jesteśmy teraz.