🚨 ŚWIĘTE DYMKI! Nick Shirley właśnie wszedł do tzw. „sklepu spożywczego” Somali w Minnesocie — a to, co uchwycił na kamerze, jest DZIKIE. Mężczyzna w środku otwarcie przyznaje, że przesyła pieniądze do Afryki. Jeszcze bardziej szalone? Mówi, że został przywieziony przez ONZ z Ugandy… a teraz prowadzi „firmę telefoniczną” z tego sklepu. To nie jest podejrzane. To migająca czerwona syrena. Zamknij. To. Teraz.