Haha, sytuacja polityczna w Tajlandii jest zabawna, wydaje się rzadkością na całym świecie, patrząc na podsumowanie GPT, nie mogę powstrzymać się od śmiechu: Polityka w Tajlandii przypomina serial: Główny bohater = rodzina Thaksina (ciągle "wykluczana", ale zawsze potrafi "odżyć" w następnej serii). Antagonista = sojusz wojska/sądu/królewskiej rodziny (ciągle "tłumią", ale nigdy nie zabijają głównego bohatera). Widzowie = ludność Tajlandii (choć narzekają na fabułę, to przy każdej wyborach głosują na głównego bohatera). Na poziomie opinii publicznej: gdy tylko odbywają się wybory, partie związane z Thaksinem prawie zawsze wygrywają, ponieważ zdobyły poparcie większości ludności wiejskiej (ubezpieczenia zdrowotne, kredyty rolnicze, dotacje). Na poziomie systemowym: sojusz wojska-królewska rodzina-sąd nigdy nie pozwoli na istnienie rządu całkowicie kontrolowanego przez "politykę wyborczą", obawiając się, że osłabi to ich władzę i zasoby. Wynik: każda elekcja → Thaksin wchodzi do władzy → dotyka systemu → zostaje obalony → nowe wybory → Thaksin wraca W innych krajach: Albo wojsko całkowicie przejmuje władzę i nie pozwala na wybory; albo opinia publiczna całkowicie przytłacza system, osiągając demokratyzację. Obliczenia wojska: nie chcą rządzić na dłuższą metę (bo będą krytykowani, gospodarka ucierpi), chcą tylko mieć prawo weta w każdej chwili. Obliczenia Thaksina: wiedzą, że zawsze mają "żelazny elektorat", nie boją się rozwiązania, zmieniają nazwę partii i dalej wygrywają. Obliczenia królewskiej rodziny: królewska rodzina utrzymuje symboliczne miejsce, zapewniając, że żadna ze stron nie może całkowicie zastąpić siebie. Mentalność społeczna: Tajlandczycy mają pewien "poziom tolerancji" na polityczny chaos, dopóki codzienne życie i gospodarka nie załamują się całkowicie, mogą zaakceptować ten cykl. Tajlandia jest jednym z nielicznych na świecie przykładów "absurdalnego, ale stabilnego" systemu cyklicznego: rodzina Thaksina = niezniszczalny karaluch, wojsko = wieczny kontroler. Obie strony wzajemnie się męczą, ale żadna nie potrafi zakończyć istnienia drugiej.
20,39K