Jedynymi zdjęciami, które mam z dzisiejszej połowy, są jedno na początku i jedno z tym chłopakiem Cesarem, który powiedział mi, że wyprzedziłem go na szóstym kilometrze i spędził resztę wyścigu próbując mnie dogonić. W każdym razie. To było zabawne. Podziel się Aurą bla bla bla. Oficjalnie zaczynam trening do Bostonu.