GM 🎞️ Momenty Nieznanego. 286 18 stycznia o 15:45 w Przesmyku Drake'a, Antarktyda
Dziennik kapitana. Jesteśmy w sercu Przejścia Drake'a. Ocean jest czysty jak szkło i spokojny jak jezioro bez wiatru unoszącego się nad jego powierzchnią. Czasami słyszy się dwudniowe historie grozy o tym bezlitosnym lodowcowym cieśninie. Nieprzewidywalne fale mogą uderzyć z każdej strony, a niepowstrzymane siły sprawiają, że statek już kołysze się dziko od dziobu do rufy przez gwałtowne wody. Mieliśmy naprawdę dużo szczęścia. Kapitan statku zaprosił nas na holodek. Kapitan był skromnym Argentyńczykiem w fotelu przypominającym tron, otoczonym przez marynarzy i instrumenty sonarowe, które utrzymywały nas na kursie i na czas. Pływający automat robił całą ciężką pracę. Musieliśmy tylko usiąść i zrelaksować się z najlepszym widokiem na statku. Miejsce kierowcy. W pewnym momencie kapitan pozwolił mi prowadzić statek, albo tak mi się wydawało... Żyliśmy na wodzie przez dwa dni, zanim zobaczyliśmy jednego cesarskiego pingwina. Zakotwiczyliśmy w pobliżu plażowych pozostałości Andów, które wciąż wystają z oceanu, co stanowi większość mas lądowych w Antarktyce. Nic tylko śnieżnobiałe i niebieskie lodowce z złotym słońcem, które nigdy nie zachodzi ani nie wschodzi. W tych okolicach jest dużo aktywności wielorybów. To tutaj udają się w tym sezonie, uciekając przed niebezpieczeństwem ludzi powyżej. Statek był naszym domem. Większość ludzi na łodzi miała ponad 50 lat, z wyjątkiem załogi. Naszą misją było spotkanie każdej osoby na statku. Zawarliśmy pakt, aby przywitać się i porozmawiać z każdą duszą na pokładzie. Możemy to zrobić, podczas gdy wszyscy jesteśmy uwięzieni na tym kawałku luksusowego metalu razem przez następne dwa tygodnie! A to jest bardziej zabawne, gdy znasz wszystkich.
267