🍿 Netflix celowo upraszcza dialogi — ponieważ widzowie po prostu nie śledzą fabuły Matt Damon mówił o tym w podcaście Joe Rogana. Według niego, Netflix wyraźnie prosi pisarzy, aby powtarzali kluczowe punkty fabuły wielokrotnie w dialogach, aby widzowie, którzy są przyklejeni do swoich telefonów, przynajmniej mogli zrozumieć, co dzieje się na ekranie. Oglądanie podczas przewijania stało się normą — a treści są dostosowywane do tego nawyku. W rezultacie struktura filmów uległa rozkładowi: wszystko, co ważne i „fajne”, musi być teraz upchnięte w pierwszych minutach. W przeciwnym razie, to koniec — ludzie po prostu nie dokończą filmu. Brak skupienia, brak cierpliwości, czas uwagi mierzony w sekundach. Trzecim problemem są wizualizacje. Damon mówi, że reżyserzy już nie widzą sensu w obsesji na punkcie kinematografii, ponieważ większość ludzi ogląda filmy na telefonach, tabletach i laptopach. Kino stworzone na duży ekran zamienia się w treści na małe ekrany — i to o odpowiadającej jakości.