Zauważ, że administracja Trumpa jeszcze nie była w stanie przedstawić dowodów na istnienie JEDNEGO "opłacanego protestującego". Mieli całkowitą kontrolę nad FBI, DOJ i ICE HSI, a mimo to nie mogą nawet znaleźć JEDNEJ osoby, którą mogliby oskarżyć o to, że była opłacona za protest.