Po latach krzyczenia o tym, nie mogę uwierzyć, że potrzeba było 12 000 zamordowanych Irańczyków przez IRGC – w obliczu ogłuszającej ciszy świata – aby ludzie w końcu dostrzegli, że cały ruch na rzecz praw człowieka i jego wojownicy sprawiedliwości społecznej to gigantyczny, spektakularny żart. Czuję się tak cholernie chory.