Rynki odbijają się po wczesnej, gwałtownej wyprzedaży, wydają się niemal niepokonane. Zadowolenie i przekonanie, że rynki mogą rosnąć w nieskończoność, są wrodzone. Jako ktoś, kto przeszedł przez kryzys dot-com i kryzys finansowy, dostrzegam podobną mentalność jak wtedy. Ale tym razem jest inaczej.... prawda?