Reakcja Minneapolis na jej śmierć, podobnie jak w przypadku Floyda, jest w rzeczywistości niezwykle różnorodna. Nie czyni to strzału złym, ale cała ta alt-prawicowa narracja "Żaden z tych ZAGRANICZNYCH WROGÓW nie zapłakałby za TOBĄ!!!" jest....... trochę po prostu błędna w większości dużych miast w Midwestzie lub na Południu. Czy to istotne?