Donald Trump jest prezydentem Wall Street, przez Wall Street i dla Wall Street. Szefowie megabanków zyskują na jego deregulacji w wysokości setek milionów dolarów. Tymczasem rodziny zmagają się z opłatami za debet, rachunkami za karty kredytowe, spłatami pożyczek samochodowych i innymi wydatkami. To jest ustawione.