Czuję, że Wang Shi naprawdę kocha panią Tian.. Nie szczędzi wysiłków, by wspierać swoją ukochaną, nie cofa się przed kpinami, nosi w sobie prawdziwą, staroświecką szczerość. To dość rzadkie u mężczyzn na tym poziomie. Jednak ich kanały komunikacyjne są zupełnie różne, co jest dość smutne. Z uśmiechem pyta żonę, o której wróci do domu, a ona go odrzuca, ukazując smutek. Nawet Duan Yongping prosi go, by był dla siebie lepszy. To przecież Wang Shi, człowiek, który zapoczątkował erę nieruchomości. Choć budzi kontrowersje, a jego bohaterstwo przygasło, zawsze wydaje mi się, że nie powinno to tak się kończyć..