rozmowy o kryptowalutach są teraz tak martwe, że działają jak cyfrowy detoks, zazwyczaj oś czasu wydaje się być nieskończonym przewijaniem, gdzie wszystko wydaje się jakoś istotne, ale teraz po dobrych 20 minutach jest oczywiste, że niczego nie brakuje Od dawna nie czułem się tak zmotywowany do innych rzeczy.