Poszedłem do Colegiales (Buenos Aires). Widziałem 2-metrowego, chudego faceta mówiącego po rosyjsku z ognisto-czerwonymi brodą, noszącego… kilt z łańcuchami, jego małą, ale dobrze zbudowaną azjatycką żonę i ich córkę Hapa. Następne pokolenie ekspatów będzie takie dziwne.