Nie rozumiem silnych opinii na temat imigracji Ameryka stanowi <5% populacji świata. Wyraźnie musimy ograniczyć imigrację. To jest oczywiste i nikt poważny tego nie kwestionuje. To tylko kwestia skali. Gdy ustalisz liczbę (wielu w rzeczywistości tego nie zrobi, a brak tego jest oznaką, że nie chcą prowadzić realistycznej dyskusji), jedyne prawdziwe pytanie brzmi, czy chcemy być przedszkolem, czy centrum innowacji. Ameryka zrobiła wiele dla świata, będąc źródłem postępu. Może również stać się wspaniałym przedszkolem dla 1-2% świata, jeśli zdecyduje się pójść tą drogą, ale ryzykujemy, że pozostałe 95% świata straci kluczowe źródło innowacji. Nie gotuj złotej kury.