Po obejrzeniu Nicka Fuentesa u Piersa Morgana przez 2 godziny (!) można śmiało powiedzieć, że Morgan ukrzyżował go. To nie znaczy, że fani Fuentesa zostaną przekonani. Oczywiście, że nie! Ale jestem naprawdę zaskoczony, jak bardzo ten facet jest płytki. Jest fascynujący, ale nie ma w nim nic głębszego.