Jechałem na lunch, gdy zobaczyłem, że motocyklista poślizgnął się na deszczu na zjeździe z autostrady i leżał na ziemi. Zatrzymałem samochód i wybiegłem, aby sprawdzić, co się stało. Na szczęście jest w porządku, ma tylko drobne obrażenia, a z pomocą kilku innych kierowców udało nam się go podnieść razem z motocyklem. Nie chce jednak jechać do szpitala.
2,26K