Ponieważ jest 5 000 myślicieli opłacanych za udawanie, że Iran stanowi śmiertelne zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych, a wiele razy więcej ludzi na Wall Street, którzy korzystają na Chinach.
To, co słyszałem od ludzi w Minneapolis, to że agenci ICE zatrzymują każdego, kogo zobaczą z akcentem i pytają o dokumenty. To nie tylko nadużycie ze strony rządu, ale także niezwykle głupie wykorzystanie zasobów podatników. Zero związku z bezpieczeństwem publicznym.
Chaos w Minneapolis w dużej mierze stał się starciem amerykańskiej populacji z rządem federalnym, a rzeczywiści imigranci są w najlepszym razie jedynie tłem.