Nigdy nie nauczyłem się tak wiele o życiu, jak podczas życia na farmie. Nigdy tak naprawdę nie byłem blisko śmierci, powiedzmy, straciłem bliskich, tak, ale jest coś wyjątkowego w byciu świadkiem odejścia stworzenia, które miałeś od urodzenia, które zależy od ciebie, aby przetrwać. Wiem, wiem, życie ludzkie ma wpływ na psychikę, którego nie da się porównać. Ale straciliśmy kilka kurczaków w ciągu ostatnich kilku miesięcy, wyłącznie z powodu choroby i może tego ostatniego zimna, trudno powiedzieć. I po prostu widząc je jednego dnia normalne, a następnego trochę "nie w formie" i tylko kilka dni później musząc je pochować, to jest okropne. Wiem, że to część kręgu życia, i słyszałem więcej razy, niż mogę policzyć, że na farmie nie należy zabijać zwierzęcia, dopóki nie "urośnie" lub "nie planujesz go zatrzymać". Ale człowieku, to nie jest łatwe, niezależnie od wszystkiego. Sprawia, że bardziej doceniasz wiele rzeczy. Te małe rzeczy naprawdę. I nie wiem, dokąd zmierzam z tym, poza tym, że kochaj życie. Jest cenne.