ten facet się zatrzymał i zaproponował mi darmową przejażdżkę, ponieważ szliśmy w tym samym kierunku, a ja powiedziałem nie, bo włączył mi się mózg z podcastu o prawdziwych zbrodniach. to była błyszcząca czerwona, otwarta kareta. o zachodzie słońca. na nabrzeżu. jestem taki głupi